GADŻETY

Nasz TOP piłek L/XL – dla większych paszcz (lub ambitnych średnich)

30 stycznia 2017
 
2

Przegląd piłek o większym gabarycie, dużych, ale łapalnych. Mam wrażenie, że niedocenionych, a wiele z nich jest naprawdę bardzo atrakcyjna. W naszym przypadku mają na celu zapchać większą psią paszczę, a nie sfrustrować psa niemożnością złapania. 

Zabawki mamy podzielone na wiele kategorii, sukcesywnie będę je przedstawiać, te poniżej służą głównie do aportowania lub rozładowania po treningu – żucia, hasania.

Ich głównym użytkownikiem jest Berdo, duży border collie, dla niego kolekcja rozrosła się właśnie o piłki XL. Szczęka Devi choć malutka to bardzo silna, więc i ona bawi się kilkoma wybranymi – tymi bardziej elastycznymi, które jest w stanie dobrze złapać i zgnieść w pysku.

Będę operować pojęciami np. mniej lub bardziej elastyczny, ale tak naprawdę całe zestawienie to wyselekcjonowane już najbardziej atrakcyjne piłki. Wybrałam tu nasze najbardziej ulubione, więc nie będzie tu ostrej krytyki, bo to już sprawdzone pozycje. W tak doborowym towarzystwie pozostaje już tylko moje czepialstwo, żeby wskazać różnice między modelami. ;-)) Piłki cechuje super stosunek atrakcyjności do wytrzymałości, tworzywa nie są miękkie kosztem trwałości.

Nie zaznaczam, czy piłki pływają, bo nie testowałam ich pod tym kątem – nawet jeśli się unoszą na wodzie to dla moich psów są za duże, żeby mogły je komfortowo chwycić pływając.

Nie klasyfikuję też cech jako plusy czy minusy, bo w zależności od oczekiwań każdy odbierze je inaczej. Ciężko np. od bardzo żelowej, miękkiej piłki do żucia oczekiwać doskonałego odbijania się. Trochę to też kwestia perspektywy, dawniej trenując tylko z Królową Megi uznałabym te piłki za twarde narzędzia do zabijania, obecnie przy borderach są optymalne, a ktoś z użytkowym ONkiem zabijaką może powiedzieć, że to  zbyt miękki materiał niegodny paszczy poważnego psa. :DD
 

Kolejność jest przypadkowa.

 


 


1 4

 

Planet Dog Orbee-Tuff Old Soul Ball L

 

Old Soul – najbardziej miękka propozycja wśród piłek Orbee Planet Doga. Mam wrażenie, że rozmiar L ma nieco inną strukturę tworzywa, jest ona bardziej błyszcząca niż matowe, mniejsze rozmiary. W porównaniu dotykowo materiał nie wypada inaczej, zachowuje dokładnie te same właściwości. Mimo dosyć grubych ścianek jest naprawdę miękki, niczym piankowe, polskie Hoko, ale przyjemniejszy, ma żelową konsystencję. Piłka jest pusta w środku, bardzo elastyczna i sprężysta = doskonale się zgina, jest idealna do żucia. Rewelacja!

 

A same kontynenty mają swoje wady i zalety, dzięki nim piłka nie wyślizguje się z pyska, ale też przez nie jest odrobinę trudniejsza do czyszczenia i dużo słabiej się odbija, zmienia kierunki. Kwestia słabego odbijania się (niskiego skakania) to jednak przede wszystkim bardzo miękki materiał, coś za coś. Piłka jest stosunkowo ciężka.

Ma dwie dziurki (2 i 1 cm), dzięki czemu można jej użyć jako zabawki na smakołyki albo przewlec sznurek, ze względu na wielkość dziurek trzeba użyć takiego o dużej średnicy, albo przewiązać go naokoło piłki.

Dobra wiadomość dla maniaków-estetów: kontynenty są stabilniej przytwierdzone niż w mniejszych rozmiarach.

W rozmiarze L dostępna jest tez standardowa Orbee-Tuff Ball, sporo twardsza, ale z deklarowaną skalą trwałości Planet Doga. Old Soul tej skali nie ma, mimo to wytrzymałość jest bardzo satysfakcjonująca, do tej pory na piłce nie ma widocznych żadnych śladów zębów.

Sto gwiazdek, bardzo lubimy piłki-żelki!

// CECHY:

  • ø 10 cm
  • bardzo miękka
  • sprężysta, żelkowa konsystencja
  • dosyć ciężka
  • całkiem dobrze lata,  świszczy w locie
  • słabo się odbija (nisko skacze) i zmienia kierunki
  • bardzo łatwo ugina się pod naciskiem, idealna do żucia
  • dzięki dziurkom można przewlec sznurek lub użyć piłki jako snackball
  • nie wyślizguje się z pyska
  • dosyć łatwa do czyszczenia

 

 

3 5

2aa

 


 

 

1 3

 

JW Pet Crackle Heads Ball (L)

 

Dla psów lubiących plastikowe butelki wynalazek idealny. 2-warstwowa piłka, wewnątrz trzeszczący plastik, na zewnątrz gumowa ażurka. Nie każdy rozmiar jednak jest taki osom.

Krótka raukowa historia dla nakreślenia sytuacji. Crackle Heads Ball Mka miała być w Raukach doskonałą alternatywą dla zooplusowej Crackle Ball.  Niestety nie była, zawiodła nas swoją wyjątkowo niską trwałością. Plastik był dosłownie jednorazowy, zgniatał się podczas pierwszej zabawy i potem był nie tylko nieatrakcyjny, ale mógł też być niebezpieczny, zostawała sama ażurka. Mimo świetlanych planów dla tej piłki, po jednej partii wycofałam z produkcji model, w którym była użyta. A prywatne sztuki trafiły do śmieci lub zyskały drugie życie po wyjęciu zdechłego plastiku.

Wertując piłkowe klasyki w większych rozmiarach trafiłam na Lkę. I to zdecydowanie inna jakość, plastik jest o wiele bardziej wytrzymały podobnie jak guma-ażurka na zewnątrz. Nasze dwie sztuki mają pojedyncze ślady zębów i nieduże zgięcia plastiku. Oczywiście przy mocniejszych paszczach, czy większym znęcaniu się na pewno szybciej by poległy. Mając jednak na uwadze, że te same borderowe paszcze szybko zmiażdżyły Mkę jestem bardzo zadowolona z wytrzymałości L.

Jak już jesteśmy przy porównaniu to dodam, że L ze jest sporo twardsza od M, ale jeśli pies lubi butelkowe bodźce ;-)) to na pewno ją pokocha.

Manewrując między warstwami można przewlec sznurek. Dzięki niejednorodnej fakturze super trzyma się w pysku, nie wyślizguje się.

Bardzo słabo się odbija, ale raczej nie do tego została stworzona, więc ciężko to traktować jako minus.

To jedna z ulubionych piłek Berdo do patatajania.

// CECHY:

  • ø ok. 10 cm
  • dużo bodźców
  • 2 warstwy – trzeszczący plastik wewnątrz, gumowa ażurka na zewnątrz
  • super wytrzymałość w tej kategorii
  • można przewlec sznurek
  • nie wyślizguje się z pyska
  • nie odbija się, nie jest elastyczna
  • dobrze lata
  • trudna do czyszczenia

 

 

4 5

2a

 


 

 

6 4

 

Planet Dog Orbee-Tuff Cosmos LUNA

 

Sklepy często opisują piłki jako elastyczne, sprężyste, itp. Włóżcie to między bajki! Elastyczna to jest Luna! Piłki z tej serii (Ringo, Sol, ale też Glow) to doskonały przykład idealnie elastycznej piłki. Luna jest pusta w środku, przy dosyć grubych ściankach (8mm) jest bardzo giętka, elastyczna na całej powierzchni, mięciutka. Z dużą łatwością można zgiąć ścianki – uginają się pod naciskiem i wracają do pierwotnego kształtu.

 

Materiał, z którego jest stworzona to bardzo przyjemna guma (Orbee-Tuff), sprężysta, ale też wytrzymała.  Piłka jest intensywnie używana, a nie ma na niej żadnych dziur po zębach, jedynie kilka delikatnych zarysowań i napis bardzo szybko się ściera.

 

Przez jednolitą strukturę piłka może wyślizgnąć się z pyska. Luna jest dużo lżejsza niż Old Soul Ball L. Mimo to, a może dzięki temu? bardzo fajnie lata, w locie świszczy. Podobnie jak Old Soul dosyć słabo się odbija, choć w porównaniu zdecydowanie skacze wyżej.

 

Dzięki dziurkom może być snackballem, jednak dość prostym do rozwiązania, większa dziurka ma ponad 2,5cm, mniejsza 1cm.

Jeszcze jedna zaleta – po naświetleniu w świetle dziennym bądź pod lampą piła wyraźnie świeci w ciemności.

Dla piesów XXL polecam również siostrę Luny – Sol. Większy gabaryt, ale elastyczność na tym samym poziomie.

Również sto gwiazdek! <3

// CECHY:

  • ø 10 cm
  • bardzo sprężysta, elastyczna i miękka
  • bardzo łatwo się ugina, doskonała do żucia
  • dobrze lata, świszczy w locie
  • odbija się przeciętnie
  • dzięki dziurkom można przewlec sznurek lub użyć piłki jako snackball
  • bardzo łatwa do czyszczenia
  • mokra może wyślizgnąć się z pyska
  • świeci w ciemności

1

2 5

3

 


 

 

1 4

 

KONG Bounzer (M)

 

Naprawdę ekstra piła! Kształtem bałwanek charakterystyczny dla Konga, ale przeznaczeniem zupełnie inna niż sztandarowy produkt tej marki. Celowo jest za duża, ale! wygodna do złapania. Mamy rozmiar M, ale L też na pewno sprawdziłaby się dobrze.

Bardzo lekka z cienkimi, miękkimi gumowymi ściankami, pusta w środku, jakby dmuchana. Z małą dziurką na dole, przez którą po naciśnięciu uwalnia się powietrze, charakterystycznie sycząc nakręca psa do dalszego dziamgania. Sprawdza się to rewelacyjnie, bordery doskonale rozładowują emocje pompując Bounzera. Przy tym jest bardzo cichy w zabawie, nieuciążliwy nawet kiedy rzucają nim po parkiecie. Ze względu na cienkie ścianki materiał nie jest bardzo sprężysty jak Planet Dogi, ale po zgnieceniu równie błyskawicznie wraca do pierwotnego kształtu. Również ze względu na nie szybciej widoczne są ślady zębów, u nas nieznacznie, ale często widzę, że piłka ta nie jest na nie super odporna, przy silniejszych szczękach może pękać. Cena nie jest wygórowana, więc po ewentualnym zniszczeniu warto kupić kolejną. Dobry stosunek ceny do jakości i atrakcyjności.

Bounzer średnio się odbija, zmienia kierunki, lata nieźle dzięki doszytej rączce, zdecydowanie polecam przewlec sznurek przez ucho.

Dzięki konstrukcji możliwy do stabilnego chwycenia, więc nawet mimo jednolitej struktury nie wyślizguje się.

Na porównawczym zdjęciu poniżej również sezonowo pojawiający się w Biedronce odpowiednik z podobnego tworzywa, które początkowo jest nieco twardsze niż Kong, ale druga piła zmęczona życiem wyrobiła się i jest nawet bardziej miękka.

// CECHY:

  • ok. 9,5 x 16 cm
  • atrakcyjne bodźce – nietypowy gabaryt i syczenie przy ściskaniu
  • bardzo lekki materiał
  • bardzo łatwy do czyszczenia
  • ucho na sznurek-rączkę

 

 

 

3

2a

 


 

 

1 3

 

Jolly Bounce-n-Play ø 11cm

 

Ciężko opisać materiał, z którego ta piłka jest zrobiona, jest zupełnie inny niż pozostałych przedstawionych pozycji. To nie żelkowa guma, raczej bardzo zwięzła, twarda pianka. Dosyć cienkie ścianki i pusty środek czynią ją lekką, nie tak lekką jednak jak Bounzer. Jest elastyczna, nie ugina się jednak bardzo łatwo, choć psy nie mają z tym problemu, a to przecież najważniejsze. Moje piesy ten materiał bardzo wciąga. Podobnie jak Bounzer ma dziurkę, którą po naciśnięciu piłki cicho sycząc ucieka powietrze.

Słodko pachnie, ale zupełnie nieuciążliwie, zapach utrzymuje się długo mimo używania i różni się w zależności od koloru piłki.

Bardzo elegancko się odbija i równie dobrze lata!

Wytrzymałość: może nie natychmiast, jak w przypadku Pullera, ale szybko pojawiają się ślady po zębach i to tyle jeśli chodzi o zniszczenia, po pierwszym gwałcie na estetyce naprawdę bardzo dobrze się trzyma. 😀 U nas dziury to efekt rozboju i nie byle jakich szczęk znajomej ipowej owczarki niemieckiej. Nigdy jednak końce nie robią się ostre, a wręcz dzięki trochę zużytej, chropowatej powierzchni piłka lepiej się trzyma w pysku. Z czasem trochę się wyrabia i jest bardziej elastyczna.

Przez dziury jest odrobinę trudniejsza w czyszczeniu.

Bordery uwielbiają ją zarzynać, ale w domu rzucana po parkiecie jest dla mnie trochę uciążliwa, może nie jak twardy Kong Wobbler, ale jednak trochę stuka. ;-))

// CECHY:

  • ø 11 cm
  • cienkie ścianki, bardzo lekka
  • zasysa się, ale z użyciem siły
  • syczy
  • ma słodki zapach
  • wytrzymała
  • łatwa do czyszczenia
  • nie da się przewlec sznurka
  • bardzo dobrze się odbija i daleko lata

 

 

4 2
5

 

 


 

 

5 3

 

 

Planet Dog Orbee-Tuff Produce – Eggplant

 

Wiem, to nie piłka. Ale dobrze wpisuje się do tego zestawienia, u nas zdecydowanie ląduje w kategorii do żucia, mordowania, hasania z nią, aportowania. Bakłażan jest wszechstronny. Większy gabaryt, łatwo go złapać (również mikrusowi jak Devce), super do dziamgania. Również  jako snackball, to jego pierwotne przeznaczenie, ale według nas jest w tym trochę banalny ze względu na kształt i dużą dziurkę (2,5cm, druga mniejsza 6mm).

Tworzywo porównywalne do Luny (w najszerszej części jest trochę twardszy), bardzo miękkie, sprężyste, elastyczne, po zgnieceniu od razu wraca do swojego kształtu, jest tak samo wytrzymały. Jedynym drobnym uszczerbkiem jest to, że Bakłażanom czasem odpadają listki, szybko dopadło to naszego pierwszego, drugi za to już długo nam towarzyszy z listkami w idealnym stanie.

Sprężystość pozwalałaby Bakłażanowi wysoko skakać, ale ogranicza go kształt, więc odbija się nieprzewidywalnie, ja tego bardzo nie lubię przy psach-dzikusach, więc nie rzucam nim, choć lata całkiem nieźle.

Może się wyślizgiwać, ale jeszcze nam się to nie zdarzyło, piesy zawsze asekuracyjnie chwytają za węższą część.

 

// CECHY:

  • ok. 13,5 x 8,5 cm
  • bardzo elastyczny, miękki, a przy tym wytrzymały
  • doskonały do żucia
  • nieprzewidywalnie się odbija
  • dosyć prosty snackball
  • bardzo łatwy do czyszczenia

 

 

 

1

6 7

 


 

 

2 3

 

Petstages Orka Ball 9,5 cm

 

Trochę mam sentyment do marki Petstages, ale zupełnie obiektywnie bardzo lubię piłkę Orkę w rozmiarze M, Lkę natomiast dotykałam dawno temu i długo nie była dostępna. Zapamiętałam ją jako bajecznie miękką, ale okazało się, że to była jeszcze poprzednia epoka zabawkowa i inne oczekiwania. O ile w Planetach nie czuć różnicy w twardości pomiędzy rozmiarami, tak tutaj M jest dużo bardziej elastyczna. Lka nadal jest jednak bardzo fajnie sprężysta, żelkowa, po prostu różnica między rozmiarami jest wyraźna (również fakturę mają zupełnie inną).

Nie jest tak miękka jak PD Luna, ale za to ma inne plusy – nadrabia właśnie sprężystością, fantastycznie lata, świszczy w locie i bardzo dobrze się odbija. Wagowo są bardzo podobne.

Dzięki nieregularnej fakturze nie wyślizguje się z pyska.

Dosyć banalna jako zabawka na smakołyki, bo ma dwie duże dziurki (ø 2cm) na każdym biegunie. Można przewlec sznurek, ale ze względu na duże dziurki tylko naokoło.

Z czasem Orki tracą przejrzystość, trochę matowieją (ta na zdjęciu jest nowa), jednak to żadna wada, materiał utrzymuje właściwości, więc w niczym to nie przeszkadza.

Nie jest to może śliczna opinia-laurka dla tego modelu, ale jest on zdecydowanie wart zainteresowania! U nas wyląduje na rączce,  będzie elegancko latać do kwadratu.

 

// CECHY:

  • ø 9,5 cm
  • bardzo sprężysta
  • optymalna wagowo, doskonale lata
  • dobrze się odbija
  • świszczy w locie
  • dosyć łatwa do czyszczenia
  • prosta jako snackball
  • można przewlec sznurek

 

 

 

4

 


 

 

5 2

 

Planet Dog Industrial Diamond Plate Ball (L)

 

O ile w tym zestawieniu możemy mówić o twardości, to ta piłka jest (stosunkowo) twarda.

Najtwardsza, jednak nadal sprężysta, wymaga większej siły – zdecydowanie dla silniejszych szczęk. Na pewno bardzo wytrzymała, nie do zdarcia. Dzięki fakturze na powierzchni lepiej się trzyma w pysku, będąc mokra/ośliniona nie wypadnie z niego tak łatwo jak Luna/Fetch/Glow.

Jest dosyć ciężka, porównywalnie do Bakłażana.  Ta twardość daje jej jednak przewagę nad innymi, ze wszystkich piłek w zestawieniu najlepiej lata i bezkonkurencyjnie najwyżej się odbija. 

Jak wszystkie powyższe Planet Dogi może zostać zabawką na smakołyki, jednak trudniejszą niż reszta ze względu na mniejsze dziurki z obu strony (ok. 1,5cm średnicy). U nas mózgiem od takich zagadek jest Profesor Megi. ;-))

W porównaniu do rozmiaru M tego samego modelu jest bardziej sprężysta.

Twarda sztuka!

// CECHY:

  • ø 10 cm
  • dosyć twarda, ale bardzo sprężysta
  • ciężka, doskonale lata
  • rewelacyjnie się odbija
  • bardzo wytrzymała
  • dzięki dziurkom można przewlec sznurek lub użyć piłki jako snackball (trudniejszy, dziurki są nieduże)
  • łatwa do czyszczenia
  • nie wyślizguje się z pyska

 

 

3 1

4

 

6a

 

 

 


 

Nie chcąc pisać tego przy każdej z pozycji – produkty Planet Dog są wykonane z opatentowanego przez firmę tworzywa Orbee-Tuff, charakteryzującego się dużą elastycznością i wytrzymałością, ale też zapachem. Wszystkie Planet Dogi z początku pachną miętą, zapach jednak z czasem zupełnie się neutralizuje.

 

 

Czasem ciężko sobie wyobrazić gabaryt i zdjęcia, na których widzicie tylko duże piłki nie oddają dobrze ich rozmiaru, więc poniżej zestawiam je z kilkoma z mniejszymi rozmiarami dla złapania perspektywy.  I z małą Devką (dla której wypełniającą całą paszczę piłką jest Mka Orbee Planet Doga).

 

5a

 

4

1

2

3

 

Wpis nie jest sponsorowany.